|
Uczniowie Zespołu Szkół Licealnych i Zawodowych im.Unii
Europejskiej w Sulęcinie spotkali się w świetlicy szkolnej, żeby
opowiedzieć swoim kolegom, koleżankom przygodę, jaką przeżyli na
szkolnej wycieczce. Wspomnień wysłuchała Agnieszka Czarnecka, a było to
tak:
"To był niezapomniany weekend. Jako pierwsi zobaczyliśmy śnieg i przeżyliśmy przygodę, która na zawsze zapadnie w naszych sercach. A jak to się zaczęło? Otóż, nauczyciele Zespołu Szkół Licealnych i Zawodowych im. Unii Europejskiej w Sulęcinie w osobach I. Jadach, J. Maciak, R. Wójtowicz i A. Czarnecka zorganizowali w dniach 19-21.10.2007r. wycieczkę do Szklarskiej Poręby. W dniu wyjazdu w autokarze siedziało 35 szczęśliwców. Podróż była długa i męcząca, a to wszystko za sprawą zmieniającej się pogody. Jednak trud opłacił się. Kiedy zobaczyliśmy typowy, górski, drewniany domek - od razu poczuliśmy się wybrańcami losu. Wszystko nam się podobało: pokoje, jedzenie, no i oczywiście okolica. Z racji tego, że jest to późna jesień, szybko zrobiło się ciemno, jednakże nie zważając na to poszliśmy zwiedzac Szklarską Porębę, która nocą wyglądała jeszcze piękniej niż w zwykły dzień. Nikt z nas nie spodziewał się, że góry nas tak zaskoczą. Atak euforii obudził nas wszystkich we wczesnych godzinach rannych. Wszystko było okryte białym puchem. Bez ociągania - stanęliśmy na zbiórce i słuchaliśmy tego, co ma nam do powiedzenia Pani Przewodnik. Wędrowaliśmy cały dzień, zwiedziliśmy piękną okolicę, rozkoszując się widokiem wodospadów, strumyków i innych osobliwości, występujących tylko w górach. Największym wydarzeniem była wizyta w Chacie Walońskiej. Jest to Chata, gdzie mieszkają poszukiwacze skarbów gór Izerskich. Powitał nas starszy mężczyzna, który opowiedział nam tyle ciekawych rzeczy, że nikt z nas nie chciał nawet myśleć o tym, żeby wracać do domu. Z żalem opuszczaliśmy to miejsce. Na koniec dnia urządziliśmy sobie tańce i pląsy w małym, przytulnym klubie o wymownej nazwie "Na Zapiecku". Kiedy nastała niedziela wszyscy byli gotowi na kolejne wyzwanie. Do Zdobycia był Karpacz i jego wspaniałe skarby. Pełni wrażeń wracaliśmy do Sulęcina. Górski kamień, który dostaliśmy w prezencie od starego Walończyka na zawsze będzie nam przypominał Szklarską Porębę, śnieg i będzie nam służył swoją magiczną siłą, którą przekazują tylko góry." Opracowała: Agnieszka Czarnecka |